Na konferencji I/O ogłoszono trzy główne zmiany. Dziewięćset milionów ludzi korzysta już z Gemini, a teraz sztuczna inteligencja wnika głębiej w Twoje aplikacje służbowe. Powierzchowna interakcja już nie istnieje – jest bezpośrednio zintegrowana.

Gmail Live, Dokumenty Live, Zdjęcia Google i długo oczekiwana aktualizacja AI Inbox. Główna idea tego wszystkiego sprowadza się do jednej rzeczy: Twojego głosu.

Przestań pisać

Nie masz czasu na pisanie w drodze? Google uważa, że ​​mówienie jest szybsze. Zadajesz pytanie, system odpowiada. Nawigacja na pasku wyszukiwania nie jest już wymagana.

W Gmailu Live możesz łatwo powiedzieć „Jakie są szczegóły mojego lotu?”. System sprawdzi przepełnioną pocztę i natychmiast udzieli odpowiedzi. Dokumenty Live są jeszcze bardziej aktywne i być może jeszcze bardziej przydatne. Ty mówisz, a sztuczna inteligencja szkicuje, porządkuje i edytuje tekst. Zamienia odmienne myśli w spójny tekst bez konieczności wcześniejszego porządkowania pomysłów. Google Keep rozumie teraz także mowę: transkrybuje Twoje słowa i porządkuje je, ograniczając Twój wysiłek do minimum.

Ale wszystkie te „ćwiczenia wokalne” są dostępne tylko za dodatkową opłatą w planach AI Pro i Ultra. Jeśli masz plan Podstawowy, będziesz musiał poczekać.

„Najlepszy redaktor to ten, który bierze na siebie ciężką pracę, dzięki której Ty nie musisz”.

Piksele i funkcje

Google Pics przypomina Canvę, wzbogaconą o sieć neuronową. Zbudowany na platformie Nano Banana, nie tylko edytuje obrazy, ale także tworzy je od podstaw, mając na celu zdobycie udziału w rynku w branży projektowej.

To właśnie może zrobić w praktyce. Selekcja obiektów (segmentacja) odbywa się z dużą dokładnością. Możesz wybrać element, przenieść go, zmienić jego rozmiar. Zamienić psa na kota? Łatwo. Sweter pozostanie na swoim miejscu, a tło dostosuje się do zmian. W system wbudowana jest także edycja tekstu: możesz zmieniać słowa bezpośrednio na zdjęciu lub je tłumaczyć, zachowując oryginalną czcionkę i styl.

Aplikacja płynnie integruje się z Prezentacjami i Dyskiem Google. Edytuj pliki tam, gdzie są przechowywane. Żadnego eksportu ani importu – tylko zmiany.

Narzędzie jest obecnie dostępne wyłącznie do celów testowych. Masowe uruchomienie dla użytkowników taryf AI Pro i Ultra spodziewane jest latem, a konta korporacyjne zyskają dostęp nieco później.

Skrzynka odbiorcza, która czyta za Ciebie

AI Inbox został ogłoszony wcześniej i jest dostępny tylko dla abonentów AI Ultra. Na I/O rozszerzono jego możliwości: teraz mogą z niego korzystać także posiadacze taryf AI Pro i Plus.

Aktualizacje mają charakter praktyczny, być może nawet zbyt nudny. Spersonalizowane wersje robocze oznaczają, że sztuczna inteligencja nie tylko przypomni Ci o konieczności odpowiedzi, ale także napisze list za Ciebie. Sprawdzasz wiadomość i wysyłasz. Natychmiastowy dostęp do plików? Przychodzące wiadomości „przeglądają” teraz Twój Dysk Google, znajdują żądany link i wstawiają go do kontekstu. Nie musisz już przeszukiwać plików, aby znaleźć odpowiedź. Uproszczono także zarządzanie zadaniami: niepotrzebne rzeczy są usuwane, zadania pozostają widoczne, a niepotrzebny szum jest odfiltrowywany.

Ogólnie rzecz biorąc, porządek. Prawie ukończone.

Czy zastąpi element ludzki? Może. A może nie. Nadal musisz przeczytać.

A jeśli sztuczna inteligencja źle zrozumie ton wiadomości, nadal musisz ją poprawić. Jak zwykle.