Shawn Fanning był nastolatkiem z dostępem do Internetu i możliwością narzekania. Miał już dość szukania plików MP3 na różnych stronach internetowych, na których połowa linków była uszkodzona. W 1999 roku przestał narzekać i zaczął pisać kod. W rezultacie powstał Napster, usługa, która nie tylko ułatwiła pobieranie utworów, ale także całkowicie zburzyła tradycyjny model biznesowy branży muzycznej. Dziś jest to legalna usługa przesyłania strumieniowego. Jednocześnie stał się magnesem przyciągającym debaty na temat praw własności intelektualnej kontra wolności cyfrowej.

Aby zrozumieć, dlaczego Napster spowodował tak wstrząsającą zmianę, musimy przyjrzeć się technologii, która to umożliwiła. Katalizatorem był format MP3. Kompresując pliki audio do ułamka ich pierwotnego rozmiaru, pliki MP3 stały się wystarczająco małe, aby można je było przesyłać liniami telefonicznymi i wczesnymi połączeniami szerokopasmowymi bez wielogodzinnych opóźnień. Witryny takie jak MP3.com próbowały to wykorzystać, hostując biblioteki utworów na swoich serwerach. Ale proces ten był uciążliwy. Użytkownicy musieli wyszukiwać, klikać i mieć nadzieję, że link nadal działa. Była to scentralizowana biblioteka z niefunkcjonalnym katalogiem.

Fanning widział lepszy sposób. Nie chciał, aby każdy utwór był przechowywany na centralnym serwerze. Chciał, aby użytkownicy mogli komunikować się bezpośrednio między sobą. Jego oprogramowanie łączyło w jednym interfejsie trzy różne narzędzia: dedykowaną wyszukiwarkę MP3, możliwości udostępniania plików i klienta Internet Relay Chat (IRC). Umożliwiało to użytkownikom nie tylko wymianę plików, ale także komunikację z osobami, z którymi je wymieniali. Był to serwis społecznościowy, zanim pojawił się ten termin, oparty na udostępnianiu surowych plików.

Mechanika dystrybucji peer-to-peer

Prawdziwą innowacją nie był pomysł udostępniania plików, ale architektura peer-to-peer (P2P). Tradycyjne strony internetowe przechowują dane na centralnym serwerze. Jeśli witrynę odwiedzają miliony ludzi, serwer ma trudności z obsługą obciążenia. Napster odciął się od pośrednika. Zamiast tego Twój komputer stał się serwerem.

Gdy szukałeś utworu w serwisie Napster, oprogramowanie nie przeszukiwało centralnej bazy danych plików audio. Przeszukał komputery innych użytkowników Napstera. Ustalono, kto miał plik i gdzie się on znajdował na dysku twardym. Pobieranie nastąpiło bezpośrednio z ich komputera na Twój. Ta zdecentralizowana architektura oznaczała, że ​​nie było pojedynczego punktu awarii. Nie można było zamknąć Napstera, wyłączając jeden serwer, ponieważ dane były przechowywane na tysiącach pojedynczych maszyn.

Ta wydajność stworzyła idealną burzę. Przez dziesięciolecia przemysł muzyczny kontrolował dystrybucję muzyki za pośrednictwem nośników fizycznych – winyli, kaset, płyt CD. Napster sprawił, że ta kontrola stała się przestarzała. Po co kupować płytę CD za 18 dolarów, skoro możesz dostać tylko jedną piosenkę, którą chcesz, za darmo? Zniknęły tarcia związane z zakupami. Wygoda posiadania cyfrowego zastąpiła rytuał odwiedzania sklepu z płytami.

„Skoro możemy uzyskać muzykę, którą chcemy, nie płacąc za nią, czy powinniśmy?”

To pytanie dręczyło nie tylko prawników. Wprowadziło to w błąd zwykłych użytkowników. Technologia działała bez zarzutu. Doświadczenie było lepsze niż kupowanie fizycznego albumu. Ale logika biznesowa została złamana. Wytwórnie muzyczne odnotowały wielomilionowe straty w przychodach. Artyści widzieli, jak ich prace są rozpowszechniane bez wynagrodzenia. System prawny, zbudowany na analogowych koncepcjach kradzieży i kopiowania, nie miał żadnych wytycznych dotyczących nowej rzeczywistości.

Oryginalna wersja beta Napstera została uruchomiona w 1999 roku. Rozprzestrzeniała się szybciej niż jakiekolwiek oprogramowanie w historii. W ciągu kilku miesięcy miał miliony użytkowników. Branża muzyczna odpowiedziała pozwami. Debaty na temat praw autorskich i praw cyfrowych przeniosły się z czasopism akademickich na pierwsze strony gazet. Napster udowodnił, że technologia może wyprzedzić ustawodawstwo. Zmusiło to branżę do dostosowania się lub śmierci. W końcu się dostosowali. Ale uszkodzenie tradycyjnego modelu zostało wyrządzone. Era albumu jako głównej jednostki sprzedaży dobiegła końca. Rozpoczęła się era odrębnej ścieżki cyfrowej.

Napster był czymś więcej niż tylko usługą. Była to zmiana technologiczna pod przykrywką odtwarzacza muzyki. Nazwa pochodzi od szkolnego pseudonimu Shawna Fanninga, który nadano mu ze względu na jego bujną fryzurę. Ale sam system był czystą dystrybucją peer-to-peer. To jest P2P. Pliki nie były przechowywane na serwerze centralnym. Znajdowały się na dyskach twardych użytkowników.

Nie pobrałeś z korporacyjnej bazy danych. Pobrałeś od sąsiada. Albo ktoś w Tokio. Mechanika była prosta, ale rewolucyjna.

Mechanika wczesnych sieci P2P

Aby pobrać utwór z oryginalnej witryny Napster.com, wymagane były określone komponenty. Nie było to rozwiązanie typu „plug and play” we współczesnym znaczeniu. Wymagane:

  • Oprogramowanie klienckie : Narzędzie Napster zainstalowane lokalnie.
  • Folder udostępniony : Określony folder na dysku, oznaczony do zdalnego dostępu.
  • Połączenie sieciowe : Aktywne połączenie internetowe.

Osoba hostująca plik potrzebowała tej samej konfiguracji. Potrzebował narzędzia. Potrzebował udostępnionego folderu. Wymagało to faktycznie włączonego połączenia internetowego. I oczywiście potrzebował pliku MP3 znajdującego się w tym dedykowanym folderze współdzielonym.

Proces wyszukiwania utworu polegał na interakcji między komputerem a centralnym indeksem.

  1. Uruchomiłeś narzędzie.
  2. Sprawdziła połączenie.
  3. Jest podłączony do serwera centralnego. Zwróć uwagę na różnicę: serwer nie zawierał plików MP3. Indeksowała jedynie użytkowników. Śledziło, kto był online i jakie pliki udostępniał.
  4. Wpisałeś nazwę wykonawcy lub tytuł utworu.
  5. Twój klient zażądał serwera indeksowania. Zapytał: „Kto to ma?”
  6. Serwer odpowiedział listą adresów IP, pod którymi znajdował się plik.
  7. Napster umieścił w oknie wyników te źródła.
  8. Kliknąłeś Pobierz.
  9. Twój komputer nawiązał bezpośrednie połączenie z komputerem hostem.
  10. Plik został przesłany.
  11. Host został odłączony.
  12. Odtworzyłeś utwór.

To właśnie ta architektura uczyniła P2P tak skutecznym. Nie spowodowało to przeciążenia w węźle centralnym. Rozłożył obciążenie na całą sieć. Witryny takie jak Gnutella później rozwinęły ten zdecentralizowany model.

Paradoks piractwa

Przemysł muzyczny nie nienawidził Napstera ze względu na rozwiązanie techniczne. Nienawidzili go za skuteczność w kradzieży. Tysiące użytkowników utworzyło tysiące kopii materiałów chronionych prawem autorskim. Żadne pieniądze nie zmieniły właściciela. Artyści nie uzyskiwali żadnych dochodów.

To wywołało silne emocje. Fani to pokochali. Po co płacić 15 dolarów za płytę CD, skoro utwór można dostać za darmo? Branża uznała to za kanibalizm. Zabezpieczenia prawne Napstera były słabe, ale jasne: nie przechowywali plików. Były one przechowywane przez użytkowników. W związku z tym Napster argumentował, że nie ponosi odpowiedzialności za to, co użytkownicy pobierają na swoje własne maszyny.

Ludzie nie myślą o prawie autorskim w taki sam sposób, jak korporacje. Jeśli przekonwertujesz utwór na format MP3 i udostępnisz go, każdy będzie mógł go pobrać. To takie proste.

Efekt kampusu uniwersyteckiego

Napster został zakazany w około 40% kampusów uniwersyteckich w USA ze względu na jego nielegalne działanie. Jednak studenci byli jednymi z najaktywniejszych użytkowników. Dlaczego?

  • Kochali muzykę.
  • Uniwersytety zapewniły szybki Internet i komputery.
  • Nie przeszkadzały im nowe technologie, takie jak MP3.
  • Nie mieli pieniędzy.

Niski koszt, duża szybkość i duże zainteresowanie stworzyły idealną burzę. Darmowa muzyka była nie tylko atrakcyjna. Była dostępna.

Legalne witryny pobierania działają inaczej. Nie mogą przechowywać ani rozpowszechniać materiałów chronionych prawem autorskim bez pozwolenia. To jest naruszenie. Nawet serwis MP3.com został pozwany. Płacili tantiemy, ale udostępniali do zakupu materiały chronione prawem autorskim bez wyraźnej zgody wszystkich właścicieli praw autorskich. Granica prawna jest cienka.

Legalnie uzyskane utwory pochodzą z:

  • Domena publiczna.
  • Artyści dążący do sławy.
  • Wytwórnie wywołujące emocje wokół nowej płyty CD.
  • Płatne pliki do pobrania, w ramach których witryna płaci tantiemy artystom i wytwórniom.

Prawna szara strefa

Debata pogłębiła się wraz z uchwaleniem Ustawy o nagraniach domowych z 1992 roku. Prawo to pozwala nabywcom płyt CD na wykonywanie kopii do użytku osobistego. Umożliwia także przesyłanie kopii znajomym. Jedynym zastrzeżeniem jest to, że nie można ich sprzedać ani czerpać z nich zysków.

Fani Napstera argumentowali, że dzięki temu ich działania są legalne. Prawo nie precyzowało, kim dokładnie byli ci przyjaciele. Nie ograniczał liczby przyjaciół. Jeśli dam ci kopię, a ty przekażesz ją trzem innym osobom, czy będzie ona nadal prywatna? Prawo milczało na skali. Ta dwuznaczność podsyciła dyskusję. Nie chodziło tylko o technologię. Chodziło o to, jak stare prawa wpisują się w nową rzeczywistość.

System zadziałał. Pliki zostały przeniesione. Nie ma żadnych zasad.

Być może pozwy sądowe wyeliminowały Napstera z rynku, ale stojąca za nim technologia nie zniknęła. Udostępnianie plików w trybie peer-to-peer (P2P) pozostanie na stałe. Wyewoluowało poza początkowe skupienie się na plikach MP3, które charakteryzowało wczesne sieci. Teraz możesz udostępniać niemal każdy typ pliku.

Gnutella jest tego najlepszym przykładem. Wyeliminowało centralny serwer indeksujący, który narażał Napstera na ataki. Zamiast jednego głównego serwera przechowującego mapę wszystkich plików, Gnutella wykorzystuje zdecentralizowaną siatkę.

Jak działa zdecentralizowane wyszukiwanie

To właśnie ta architektura sprawia, że ​​sieci te są trudne do zniszczenia. Kiedy klient Gnutella łączy się, ogłasza swoją obecność drugiemu węzłowi. Węzeł ten przesyła informację o nowym połączeniu do ośmiu innych równorzędnych partnerów, z którymi jest już zaznajomiony. Tych ośmiu komunikuje się z siedmioma innymi. Tych siedmiu raportuje sześć. Sieć rośnie wykładniczo.

Każdy klient wie teraz, kto jest w sieci i jakie pliki są dostępne. Nie ma jednego punktu awarii. Nie ma centralnej bazy danych, do której można by wezwać sąd. Nie ma łatwego celu dla nakazu blokady.

Twórcy treści w branży muzycznej i wideo zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, co się dzieje. Uznają, że modele królewskie wymagają gruntownej przebudowy. Stare struktury licencyjne nie nadążają za rewolucyjną skalą Internetu.

Model biznesowy Napstera

Ludzie często pytają, w jaki sposób Napster zarabiał pieniądze. Odpowiedź jest niesamowita. Nie zarobił żadnych pieniędzy.

Shawn Fanning nie stworzył go jako firmy generującej przychody. Stworzył go, żeby sprawdzić, czy w zasadzie jest to możliwe. Nie wiedział, jak powszechne stanie się to zjawisko. Wynalazca nie szukał zysku. Szukał dowodu słuszności koncepcji.

Często zadawane pytania

Dlaczego Napster został zamknięty?

Napster został zamknięty z powodu naruszenia praw autorskich. Model centralnego serwera umożliwiał właścicielom praw autorskich wywieranie wpływu na pojedynczy punkt kontroli.

Sean Fanning poszedł do więzienia?

Nie. Ponieważ był wówczas nieletni, zamiast więzienia został skazany na prace społeczne.

Dodatkowe zasoby

  • Jak działa udostępnianie plików
  • Jak działają pliki MP3
  • Jak działają odtwarzacze MP3
  • Jak działają tantiemy muzyczne?
  • Jak działa licencjonowanie muzyki
  • Jak działają nagrywarki CD
  • Jak będzie działać MusicTellers

Linki zewnętrzne

  • Napster.com
  • FindLaw: Pozew przeciwko NAPSTER
    – Salon.com: Wyślij prawników, broń i pieniądze – 6 listopada 2003 r
  • WiredNews: Ujawnienie reklamy Napstera Cat – 22 września 2003 r
  • WiredNews: Dzień śmierci Napstera – 15 maja 2002 r
    – CNN.com: Niektóre główne uniwersytety odrzucają zakaz Napstera – 22 września 2000 r.