Elon Musk spala pieniądze, jakby było ich nieskończoną ilość. No prawie. Prawie prawda.

Dokumenty IPO SpaceX ujawniają liczby stojące za chaosem. W 2025 r. xAI straciła 6,4 miliarda dolarów**. Gdzie poszły środki? Przy wszystkich tych wydatkach rzeczywisty dochód wyniósł zaledwie 3,2 miliarda dolarów. Dziura jest coraz głębsza, a nie płytsza. W 2024 roku strata wyniosła 1,56 miliarda dolarów. Teraz wzrosła do 6,4 miliarda.

Przepaść się powiększa.

Tymczasem Anthropic, ten grzeczny mały konkurent, który swoją drogą nawet kupuje niektóre ich rozwiązania? Przychody za drugi kwartał wyniosły 10,9 miliarda dolarów. Pierwszy zysk operacyjny. Wzrost o 130%. Uroczy. Wróćmy jednak do naszych naukowców zajmujących się rakietami.

W lutym Musk połączył xAI i X (tak, to X) w SpaceX. Cel? Wejdź na giełdę w tym roku z potencjalną wyceną na 1,75 biliona dolarów. To może być jeden z największych debiutów rynkowych w historii. OpenAI i Anthropic również planują publiczny debiut, być może w 2026 roku. Jednak SpaceX chce dominować tu i teraz.

Skąd pochodzą pieniądze?

Przychody wyraźnie rosną. Od 2,62 miliarda do 3,2 miliarda dolarów. Wzrost jest w dużej mierze napędzany rozwiązaniami AI. Brzmi jak korporacyjny frazes. Ale w rzeczywistości nie jest to do końca prawdą.

Struktura dochodów:
465 milionów dolarów — rozwiązania i infrastruktura AI
– 365 milionów dolarów z subskrypcji X i Grok
– 88 milionów dolarów z licencji na dane
116 milionów dolarów – reklamy

Reklama nadal wnosi pewien wkład. Ale subskrypcje przynoszą więcej.

A co z wydatkami? W tym miejscu historia staje się głośna. Nakłady inwestycyjne na segmenty AI wzrosły w całym roku do 12,7 miliarda dolarów. Tylko w pierwszym kwartale 2027 roku nakłady inwestycyjne wyniosły 7,7 miliarda dolarów.

Jeśli ekstrapolujemy to tempo na rok? Około 30,8 miliarda dolarów.

Wydatki wzrosły dwukrotnie w porównaniu z rokiem ubiegłym. Na chipsy. Na prąd. Dla nadziei.

„Przyszłość sztucznej inteligencji zostanie określona przez kontrolę nad infrastrukturą fizyczną”

Czy to prawda? Najprawdopodobniej tak.

Z dokumentów wynika, że ​​ich centra danych Colossus i Coloss2 zapewniają około 1 gigawat mocy. Zostały szybko uruchomione. Za 122 dni. Potem na 91. Musk kocha prędkość. Mówi, że integracja pionowa pozwala im szkolić modele „po niższych kosztach i z większą szybkością”. Zawsze to mówi.

Liczby jeszcze się nie sumują…

Użytkownicy nie nadążają za technologią.

SpaceX odnotowało 117 milionów aktywnych użytkowników Grok AI miesięcznie na dzień 26 marca. Całkowita liczba jednostek MAU na platformie? 550 milionów.

Wykonaj obliczenia samodzielnie. Tylko około jedna piąta użytkowników korzysta z funkcji AI. W przypadku infrastruktury, którą kupuje Musk, wydaje się to niskie. Jednak nie interesują go obecne wskaźniki w porównaniu z przyszłymi.

Chce modeli z kiloma bilionami parametrów. W artykule nazywa się to „ilościowym skokiem” w zakresie inteligencji. Z dramatycznym skokiem.

Co to oznacza dla wydatków?

Oznacza to, że wydatki się nie skończyły. Ledwo zaczęli. W sekcji „Wykorzystanie wpływów” wyraźnie określono plan zwiększenia mocy obliczeniowej sztucznej inteligencji.

Oto nieoczekiwany zwrot akcji, jeśli można to tak nazwać.

SpaceX twierdzi, że może szkolić i wystrzeliwać modele na satelity. Orbitalne centra danych. Są tańsze niż te naziemne, twierdzi Musk. Terminy? Już w 2028.

Trzy lata później. Dla większości z nas brzmi to jak science fiction. Ale to jest napisane w raporcie dla amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC).

To jest fakt.