To się dzieje. Reklama odchodzi. Przynajmniej w większości przypadków.

W środę firma DuckDuckGo ogłosiła, że ​​jej bezpłatna przeglądarka blokuje teraz większość reklam wideo w serwisie YouTube. Mówimy o klipach poprzedzających początek filmu i tych, które odtwarzają w środku. Ta funkcja jest domyślnie włączona dla użytkowników iPhone’a, Windows i Mac, o ile oprogramowanie jest aktualne.

A co z Androidem? Będziemy musieli trochę poczekać. Twórcy obiecują, że funkcja pojawi się wkrótce, ale na razie należy ją aktywować ręcznie w ustawieniach przeglądarki. Nie ma żadnych ukrytych menu: wystarczy otworzyć przeglądarkę, wejść na YouTube i obejrzeć wideo.

Istnieje jednak ważny niuans: oficjalna aplikacja YouTube „nie zauważa” tych blokad. Nie ingeruje w mechanizmy bezpieczeństwa przeglądarki. Jeśli telefon zdecyduje się otworzyć link znajdujący się w żółtej ikonie aplikacji, reklama powróci w całości. Musisz upewnić się, że strona ładuje się dokładnie tak, jak strona internetowa w oknie DuckDuckGo. Mianowicie youtube.com lub m.youtube.com. Najważniejsze jest odpowiedni pojemnik.

Kto za tym stoi? uBlock Origin. Ten potężny bloker o otwartym kodzie źródłowym i kierowany przez społeczność udostępnia listy blokowania, a DuckDuckGo nakłada na nie swoje reguły, aby mieć pewność, że nic nie zostanie złamane. Czasami filmy mogą buforować się o ułamek sekundy dłużej podczas ładowania. Jednak po rozpoczęciu odtwarzania będzie ono kontynuowane bez przerwy.

To nie to samo, co ich „Duck Player”, który zamienia YouTube w szkieletowy odtwarzacz wideo. Nowa funkcja utrzymuje znane środowisko użytkownika. Historia przeglądania działa, playlisty są zapisywane. Nadal jesteś na prawdziwym YouTube, po prostu… czyściej.

„Ta funkcja blokuje większość reklam wideo.”

DuckDuckGo specjalnie podkreśliło ten szczegół. Większość. Ale nie wszystkie. Nie obiecują sterylnego środowiska, po prostu usuwają niepotrzebny hałas.

I dlaczego w ogóle jesteśmy zaskoczeni? 🤔