Samsung właśnie zaprezentował Galaxy Z Fold 8 na konferencji Galaxy Unpacked. Internet po prostu eksplodował dyskusjami. Naturalnie. Oczy wszystkich zwrócone są teraz na Cupertino. Plotka o tym, że iPhone 18 Ultra (czy jakkolwiek to się nazywa) ma zostać wydany we wrześniu. Najprawdopodobniej będzie to wyglądać podobnie. Będzie to składany iPhone. Rzecz, na którą wszyscy tak długo czekali. Ale oto brutalna rzeczywistość: Samsung robi to od lat. Apple dopiero nadrabia zaległości. Trzymaliśmy w rękach Z Fold 8. Czuję się bardzo dobrze. I szczerze? Apple będzie miało trudności z pokonaniem tych specyficznych funkcji, gdy w końcu wypuści swój produkt.
Narzędzia AI, które faktycznie pomagają twórcom treści
Porozmawiajmy najpierw o oprogramowaniu. Mianowicie o tym, co jest ważne dla twórców treści. Samsung nie tylko przykleja naklejki „AI” do swoich funkcji. Tworzą prawdziwe przepływy pracy. Z Fold 8 ma funkcję o nazwie „My Fan Cam”. Brzmi niszowo, prawda? Zło.
Wykorzystuje sztuczną inteligencję do śledzenia obiektu w poziomym filmie i automatycznie przycina go do pionowego klipu. Pomyśl o TikToku. Think Reels na Instagramie. Wszystko dzieje się automatycznie. Nie są wymagane żadne aplikacje instalacyjne. Wystarczy wycelować, strzelić i masz gotowy materiał na portale społecznościowe. Jeśli połączyć to ze składaną obudową, w której można oglądać klatkę na jednej połowie ekranu, a filmować na drugiej, powstaje prawdziwe oszustwo.
Samsung stawia na sztuczną inteligencję jako narzędzie wyrównujące możliwości sprzętu aparatu.
Aparaty w Z Fold 8 nie są absolutnie najlepsze na świecie. Fizyka może być trudna, gdy trzeba upchnąć trzy obiektywy w mechanizmie gimbala. Dlatego potrzebują pomocy w zakresie oprogramowania. Bliźnięta wchodzą na scenę. Jest preinstalowany. Działa od razu po wyjęciu z pudełka. Integruje się z narzędziami kreatywnymi Google i Gemini Notebook (dawniej NotebookLM). Otrzymujesz sześć miesięcy Google AI Pro za darmo. Są to poważne ilości miejsca w chmurze i narzędzi premium.
Apple spóźniło się na imprezę AI. Siri AI faktycznie pojawi się we wrześniu. Ale czy może od razu dorównać integracji Gemini? Mało prawdopodobny. Apple wciąż próbuje znaleźć równowagę między prywatnością a potężnymi modelami generatywnymi. Samsung właśnie… wypuścił produkt.
Najcieńszy składany telefon, jaki możesz kupić
Weź to w swoje ręce. Wydaje się dziwnie lekkie. Samsung Galaxy Z Fold 8 po złożeniu ma 9,7 mm grubości. 4,5 mm – otwarte. Jest cienki jak papier. Jego waga to tylko 201 gramów.
Porównaj to ze składanymi telefonami z przeszłości, które w dotyku przypominały cegły wykonane z drogiego plastiku. Ten telefon idealnie mieści się w kieszeni i nie przyciąga zbytniej uwagi. Apple chce, aby iPhone 18 Ultra był elegancki? Powodzenia. Tytan pomoże, ale fizyka to fizyka. Samsung do perfekcji opanował sztukę cienkich zawiasów. Jeśli iPhone 18 Ultra będzie choćby o 2 mm grubszy, użytkownicy to zauważą. Będą narzekać. Waga i wymiary to główne bariery w masowym przyjęciu urządzeń składanych. Samsung rozwiązał ten problem.
Bez zagnieceń. Poważnie.
Oto część, która zatrzymuje większość ludzi: zagięcie. Czy wiesz który? Ta brzydka linia na środku ekranu, która od pierwszego dnia sprawia, że telefon wygląda nędznie. Samsung nazywa swoją nową technologię wyświetlania „Flex Titanium”. W konstrukcji zawiasów użyli prawdziwego tytanu. Wynik? Zagięcie jest prawie niewidoczne. Przynajmniej wtedy, gdy telefon jest nowy.
Czy to magia? Nie. To jest inżynieria. A Samsung ma w tym doświadczenie. Spędzili lata na iteracjach. Apple zaczyna od zera. Oczywiście Samsung Display produkuje także ekrany dla iPhone’a. Ale zaprojektowanie urządzenia dostosowanego do tego ekranu to zupełnie inna sprawa. Z Fold 8 wygląda jak monolit premium. Składany iPhone może mieć odrobinę tej samej „wczesnej” brzydoty. A może nie. Zobaczmy. Ale ryzyko leży po stronie Apple.
Niezwykła moc i możliwości wielozadaniowości
Charakterystyka nie jest krukowata. Z Fold 8 jest napędzany procesorem Snapdragon 8 Elite Gen 5 dla Galaxy. Jest to ulepszona wersja chipa. W połączeniu z 12 lub 16 GB pamięci RAM. To jest poważna władza.
Dlaczego pamięć RAM jest ważna? Ponieważ wielozadaniowość. To tablet, który zmieści się w Twojej kieszeni. Uruchamiasz trzy aplikacje obok siebie. Oglądaj filmy podczas wysyłania e-maili i przeglądania Internetu. Z Fold 8 sobie z tym radzi. Jest stworzony z myślą o zaawansowanych użytkownikach.
Procesory Apple z serii A to bestie. Zawsze tak było. iPhone 18 Ultra nie będzie wolny. Ale sprzęt to nie wszystko. Liczy się to, w jaki sposób system operacyjny wykorzystuje ten sprzęt. iOS na urządzeniu składanym to duże pytanie. Android dostosował swoje okna, gesty wielozadaniowe i zachowanie klawiatury. Samsung optymalizował to od lat. Apple musi nauczyć iOS „flex”. Zarówno w przenośni, jak i dosłownie.
Luka w doświadczeniu
Oto część, za którą tęsknią blogerzy technologiczni. Doświadczenie. Samsung miał już na swoim koncie siedem generacji Foldów. Rozwiązali problem kurzu. Rozwiązali problem niezawodności zawiasów. Rozwiązali problem szkła ochronnego. Wiedzą, czego chcą użytkownicy. Wiedzą, gdzie telefon za bardzo się ugina. Wiedzą, jak psuje się oprogramowanie po obróceniu zawiasu o 45 stopni.
Apple potrafi wszystko doskonale. Mają zasoby. Ale spójrz na Motorolę. Przywrócenie Razra do normalności zajęło im lata. Nawet Samsung miał swoje trudne chwile. Wejście Apple na rynek składanych urządzeń nie jest gwarancją natychmiastowej perfekcji. To jest przeszkoda. Fajny.
Galaxy Z Fold 8 nie jest idealny. Nic nie jest idealne. Ale jest wypolerowany. Jest cienki. Jest mądry. I jest w tej chwili. Jeśli zastanawiasz się, czy poczekać na iPhone’a 18 Ultra, czy po prostu kupić Samsunga…
Cóż… Czekanie jest długie. A Z Fold 8 jest dziś cholernie dobry.


























