Aktualizacja

Wiadomość została opublikowana na WWDC. Wraz z nowym głosem Siri i wersją systemu macOS „Golden Gate” Apple wprowadził kolejną aktualizację: funkcje śledzenia cyklu menstruacyjnego w aplikacji zdrowotnej stały się szersze. Obecnie obsługują rozliczanie menopauzy i okresu okołomenopauzalnego.

Przez lata aplikacja skupiała się wyłącznie na płodności – menstruacji i możliwości zajścia w ciążę. Teraz to się zmienia.

Jeśli Twoje wpisy odpowiadają wzorcom okresu okołomenopauzalnego, otrzymasz powiadomienie z informacją o konieczności skontaktowania się z lekarzem. Ale uwaga: pojawi się tylko dla użytkowników powyżej czterdziestego roku życia. To sygnał, a nie diagnoza. Nie myl algorytmu z lekarzem.

Nagrywanie objawów

Stacy Ford, wiceprezes ds. zarządzania systemami operacyjnymi w Apple, potwierdziła, że aplikacja może teraz śledzić określone objawy menopauzy i okresu okołomenopauzalnego: uderzenia gorąca, zaburzenia snu i inne objawy, które zwykle po prostu „występują”.

Ponadto z aplikacją zintegrowane są materiały edukacyjne. Pomagają nie tylko śledzić procesy, ale także zrozumieć, co dzieje się z Twoim organizmem.

„Każdego roku około dwa miliony kobiet wchodzi w okres okołomenopauzalny”.

Dlaczego teraz?

Spadek poziomu estrogenów jest cechą charakterystyczną okresu okołomenopauzalnego, czyli fazy poprzedzającej ostateczne ustanie miesiączki. Ciekawy wynik wykazało badanie przeprowadzone w lutym 2025 r.: wśród 4432 respondentek powyżej trzydziestego roku życia ponad połowa kobiet w wieku 30–34 lata zgłaszała objawy o umiarkowanym lub nasilonym nasileniu.

To już nie jest tylko opowieść o „starszych ludziach”. Demografia się zmienia. A może w końcu widzimy wyraźnie ten obraz.

Menopauza sama w sobie jest ostatecznym ustaniem miesiączki. Zwykle występuje w wieku od 45 do 55 lat. W samych Stanach Zjednoczonych codziennie około 6000 kobiet przekracza ten kamień milowy. Sześć tysięcy. Codziennie.

Czy aplikacja Zdrowie pojawiła się w 2010 roku? Nie. W 2015 roku? Ani też. Ma już siedem lat – od 2019 roku.

Siedem lat bez tej funkcji.

Więc tak, narzędzie stało się bardziej włączające. Pozwala kobietom śledzić dane, z którymi faktycznie żyją, a nie tylko okno reprodukcyjne. Ale po co czekać, aż przyjdą przypływy?

Występuje opóźnienie. Ale przynajmniej te dane można w końcu omówić.

Co się stanie, jeśli rzeczywiście wiesz, jakie zmiany zachodzą w Tobie? Zmienić się może także interakcja z lekarzami.