Apple ponownie podniosło ceny. Technologiczny gigant podniósł koszt indywidualnej subskrypcji Apple Music w USA do 11,99 dolarów miesięcznie. To o 1 dolara więcej niż poprzednia cena wynosząca 10,99 dolarów. Skok jest niewielki, ale zauważalny. Abonament studencki kosztuje teraz 6,99 USD (poprzednio 5,99 USD). W przypadku planów rodzinnych cena wynosiła 19,99 USD miesięcznie. Wcześniej kosztował 16,99 dolarów.

To nie dzieje się tylko w USA. W Europie obserwuje się te same kwoty, ale w euro. Indywidualna subskrypcja kosztuje teraz 11,99 EUR. Stawka studencka: 6,99 €. Plan rodzinny? 19,99 €. W Wielkiej Brytanii sytuacja jest podobna: plan indywidualny kosztuje 11,99 GBP, a plan rodzinny 19,99 GBP.

Co to oznacza dla Twojego portfela? Nowi subskrybenci zapłacą od razu nowe stawki. Obecni klienci nie będą teraz płacić dodatkowo. Wkrótce otrzymasz powiadomienie. Podwyższony rachunek pojawi się dopiero w kolejnym cyklu rozliczeniowym. Po prostu miej oko na swoją pocztę.

Podwyżki cen są bezpośrednim skutkiem „rosnących opłat licencyjnych” – powiedział Apple Music Business Worldwide.

Ceny wzrosły nie tylko za usługę strumieniowego przesyłania muzyki. Stawka podstawowa Apple One pozostaje taka sama, ale cena pozostałych pakietów (pakietów) wzrosła. Plan rodzinny Apple One kosztuje teraz 27,95 USD (w porównaniu z 25,95 USD). Plan Premier kosztuje 39,96 USD (poprzednio 37,96 USD).

Złe wieści nie kończą się na subskrypcjach. Ceny iPhone’ów w Japonii wzrosły o około 8-10%. iCloud+ odnotował jeszcze bardziej znaczący wzrost, a koszty wzrosły od 11% do 55% w ośmiu konkretnych krajach. Na liście znajdują się Nigeria, Turcja, Wietnam, Egipt, Nowa Zelandia, Filipiny i Indonezja.

Ta fala podwyżek następuje około miesiąc po tym, jak Apple podniósł już ceny wielu innych produktów. Głównym powodem był wówczas brak kości pamięci, ale w przypadku serwisu muzycznego doliczono się do tego także opłat licencyjnych.

Dlaczego Apple robi to teraz? Być może mają pewność, że ludzie są skłonni zapłacić. Może po prostu muszą to zrobić. A może to dopiero początek. Jeśli spodziewasz się zniżki, nie rób sobie nadziei. Podstawowy poziom cen wzrósł. Muzyka staje się głośniejsza, a rachunki droższe.