Wyjaśnienie #Blockchain: jak działają księgi rozproszone i gdzie są naprawdę przydatne

Dziś nie da się wejść do laboratorium badawczego czy inkubatora technologicznego bez spotkania z blockchainem. Stało się modnym hasłem określającym kolejną wielką rzecz w dziedzinie integralności danych. Eksperci mocno na to stawiają. Postrzegają to nie tylko jako nową, błyszczącą zabawkę, ale także jako warstwę podstawową dla całkowicie nowej gospodarki cyfrowej.

Ale bądźmy szczerzy. Pozostaje boleśnie abstrakcyjna.

Co to jest naprawdę? Jest to koncepcja, która jest wszechobecna w teorii, ale nieuchwytna w praktyce. Kiedy większość ludzi słyszy słowo „blockchain”, od razu przychodzą mu na myśl ceny Bitcoinów lub oszustwa związane z kryptowalutami. To tylko wierzchołek góry lodowej. Sama technologia jest znacznie bardziej prozaiczna i potężna. Jest to po prostu sposób prowadzenia dokumentacji, który nie jest kontrolowany przez żadną osobę.

W tej recenzji przełamaliśmy ten szum. Rozważamy rzeczywiste mechanizmy rozproszonego rejestru. Przyglądamy się także konkretnym przypadkom użycia, w których faktycznie ma to sens. Nie każdy problem wymaga blockchainu. Ale te, dla których jest to potrzebne, są znaczące.

Podstawowy mechanizm: wspólna, niezmienna historia

Mówiąc najprościej, blockchain to baza danych. Ale to nie to samo, co na zapleczu Twojego banku czy w kontaktach w telefonie.

Tradycyjne bazy danych są scentralizowane. Właścicielem kluczy jest jeden podmiot. Jeden serwer przechowuje prawdę. Jeśli ten serwer ulegnie awarii lub administrator zdecyduje się napisać historię na nowo, prawda się zmieni.

Blockchain eliminuje centralnego administratora.

Jest to księga rozproszona. Kopie całej bazy danych przechowywane są na tysiącach komputerów zwanych węzłami na całym świecie. Kiedy pojawia się nowa transakcja, jest ona transmitowana do sieci. Węzły weryfikują to za pomocą złożonej kryptografii. Po zweryfikowaniu transakcja jest grupowana w „blok”.

Blok ten jest następnie dołączany do poprzedniego. I do tego przed nim. Stąd nazwa – blockchain.

Magią jest tu niezmienność. Aby zmienić wpis w bloku piątym, trzeba byłoby zmienić bloki szósty na bieżący na ponad 50% sieci jednocześnie. Wymagana do tego moc obliczeniowa sprawia, że ​​jest to praktycznie niemożliwe. Nie możesz usunąć przeszłości. Możesz tylko dodać do tego.

„Blockchain to nie tylko kryptowaluta. Chodzi o wiarygodną weryfikację bez konieczności ufania stronom.”

Prowadzi to do pierwszej dużej zmiany w myśleniu. Nie musisz ufać bankowi, prawnikowi ani platformie, aby wiedzieć, że doszło do transakcji. Blockchain Ci to powie. Kodeks wymusza tę zasadę.

Dlaczego jest to ważne dla zwykłych użytkowników?

Możesz się zastanawiać, dlaczego ten niuans techniczny miałby mieć wpływ na Twoje codzienne życie. W końcu nie prowadzisz hosta.

Wpływ dzieje się w tle. Chodzi o sposób przetwarzania danych. Weź pod uwagę łańcuchy dostaw. Konsument może zeskanować kod QR znajdujący się na opakowaniu kawy i zobaczyć dokładną drogę ziaren. Kto je wychował? Kiedy zostały wysłane? Czy przestrzegano reżimu temperaturowego?

Bez łańcucha bloków dane te są izolowane. Baza danych rolnika nie współpracuje z systemem firmy transportowej. Sprzedawca prowadzi własną ewidencję. Często są ze sobą sprzeczne.

Dzięki współdzielonej księdze dane stają się przejrzyste i spójne. Każdy widzi tę samą wersję prawdy. Zmniejsza to ryzyko oszustwa. Zmniejsza to liczbę błędów. Podnosi to standardy odpowiedzialności.

Dotyczy to szczególnie branż o niskim poziomie zaufania. Zarządzanie danymi dotyczącymi opieki zdrowotnej jest jednym z takich obszarów. Dokumentacja medyczna pacjentów jest rozproszona pomiędzy szpitalami, laboratoriami i ubezpieczycielami. A

Bitcoin i narodziny blockchainu

Bitcoin to nie tylko moneta. To dowód na to, że blockchain może działać. Satoshi Nakamoto udostępnił kod w 2008 roku. To nie był kaprys. Była to bezpośrednia reakcja na kryzys bankowy. Władze centralne poniosły porażkę. System potrzebował alternatywy. Żadna firma ani rząd tego nie kontroluje. Jest otwarty w swojej architekturze. Ten ufny model utknął. Teraz termin „blockchain” jest wszędzie.

Ludzie handlują Bitcoinami za pomocą zautomatyzowanego oprogramowania. Platformy takie jak Bitcoin Trader umożliwiają użytkownikom wchodzenie i wychodzenie z pozycji kryptograficznych. Aby rozpocząć, nie potrzebujesz rozległej wiedzy technicznej. Bariera wejścia jest niższa niż kiedykolwiek. Ale technologia, która się za tym kryje, jest złożona.

Rzeczywiste przypadki użycia poza finansami

Kryptowaluty to dopiero wierzchołek góry lodowej. Podstawowa architektura ma inne zastosowania. Banki chcą używać blockchain do przejrzystej księgowości. Chcą wyeliminować pośredników w handlu międzynarodowym. Szybkość ma znaczenie. Wydajność ma znaczenie.

Kolejnym kandydatem jest sektor energetyczny. Zarządzanie ogromnymi przepływami danych jest trudne. Rozproszona księga może zapewnić bezpieczeństwo i organizację tego przepływu. W proces ten zaangażowana jest także logistyka. Pomyśl o środkach farmaceutycznych. Utrzymanie łańcucha chłodniczego leków wymaga doskonałego śledzenia. Blockchain może zweryfikować każdy krok. Brak spacji. Żadnych fałszywych wpisów.

Potem jest sztuczna inteligencja. Sztuczna inteligencja i blockchain mogą się połączyć. Uczenie maszynowe potrzebuje danych. Blockchain może zapewnić bezpieczną wymianę tych danych. Może powstać symbioza. To spekulacje, ale logiczne.

Jak właściwie działa blockchain?

Spójrz na tytuł. Blockchain. To ma sens. Jest to rozproszona baza danych transakcyjnych. Rośnie poprzez łączenie bloków cyfrowych. Jeden blok następuje po drugim w ścisłym porządku chronologicznym. Każdy blok ma jednego poprzednika i jednego następnika. Nie możesz zerwać tych więzi. Nie ma żadnych powiązań między blokami. Tworzy to strukturę liniową.

Blockchain pełni rolę globalnej księgi transakcji. Zawiera listę wartości użytkownika i zapisanych wpisów. To ogromna sieć cyfrowa. Jest stale aktualizowana. Archiwizuje każdą aktywność.

Jest to kluczowa różnica w stosunku do tradycyjnych baz danych. Klasyczna baza danych zlokalizowana jest na centralnym serwerze. Blockchain jest wszędzie. Każdy uczestnik sieci przechowuje kompletną, identyczną kopię. Jeśli jeden węzeł ulegnie awarii, pozostałe przetrwają. Dane pozostają nienaruszone. Ta decentralizacja jest główną funkcją.

Droga przed nami

Technologia oferuje futurystyczny potencjał. Ma potencjał, aby zrewolucjonizować przemysł. Ale jeszcze tam nie jesteśmy. Utrzymują się przeszkody regulacyjne. Należy zakończyć fazy testowania. Ocena wymaga czasu.

Nawet gdy będzie gotowy, blockchain nie rozwiąże wszystkich problemów związanych z bezpieczeństwem. To narzędzie, a nie magiczna różdżka. Dla zainteresowanych technologią i finansami warto śledzić rozwój wydarzeń. Fundament został położony. Reszta to budowa.