Byli kuzynami. To jest podstawa ich związku. Ale historia sięga głębiej niż prosty diagram drzewa genealogicznego.

Johna F. Kennedy’ego Jr. i Roberta F. Kennedy’ego Jr. łączyła więź, która przetrwała dziesięciolecia i tragedie. Ich ojcowie, J.F.K. i R.F.K. byli braćmi. To sprawiło, że chłopcy byli spokrewnieni krwią i imieniem.

Różnica wieku też miała znaczenie. Robert Jr. był o ponad sześć lat starszy. W cieniu jednej z najsłynniejszych dynastii politycznych Ameryki różnica musiała stworzyć dystans. Ale tak się nie stało.

Według doniesień, oboje mieli dobre relacje. Nieobce były im spotkania rodzinne i zbiórki pieniędzy na cele polityczne. Znali się. Znali wagę tego imienia.

Potem przyszedł rok 1999. John zginął w katastrofie lotniczej w wieku 38 lat. Strata była nagła. Smutek był powszechny.

Dla tych, którzy próbują zmapować sieć Kennedy’ego, powiązanie między kuzynami jest oczywiste. Ale więź emocjonalna? Była prawdziwa. I skończyło się zbyt szybko.