Niedziela przypominała przesłuchanie do roli. I nie w miłej atmosferze.
Microsoft był pod presją. Sprzedaż konsoli spada, szczególnie po kilku podwyżkach cen. Nikt nie lubi płacić więcej za urządzenie, które nie pobija rynku. Dodać do tego portfolio studia, które ma trudności z osiągnięciem docelowych przychodów, a Xbox Game Pass traci pieniądze z każdą nową subskrypcją?
Obraz był ponury.
Ale potem nastąpiła zmiana na stanowisku kierowniczym. Ponowne uruchomienie działalności. Samo podniesienie ceny Game Passa jest bolesne, ale konieczne w celach raportowych. Microsoft nie rozwiąże tych problemów z dnia na dzień, ale stara się skorygować kurs przed premierą konsoli nowej generacji. Niedzielna prezentacja była próbą. Duży i głośny.
Pokazali ponad 25 przyczep.
Uwzględniono tu także gry z modelami z „usługą na żywo” – Fallout 76 i Sea of Thieves otrzymały aktualizacje, podczas gdy Sony zignorowało je w swoim ostatnim stanie gry. Chyba różne strategie. Jednak tym razem Microsoft położył większy nacisk na cuda jednego trafienia (gry z liniową fabułą). Niektóre z nich są dostępne wyłącznie na Xbox. Inny? Wieloplatformowy. Ale tutaj jest główny atut. Każda nowa, niewyłączna gra jest udostępniana w ramach Game Pass w dniu premiery. Spójrz na Personę 6. Spójrz na listę.
Nie, Microsoft nie przygotował show porównywalnego pod względem rozrywki z prezentacją God of War: Laufey od Sony. Nie to było celem. Celem jest dźwignia. Duże tytuły, które jednocześnie stymulują sprzedaż sprzętu i subskrypcji. Czy to działa? Czy ktoś chciałby kupić do tego konsolę?
Kto wie.
Przynajmniej Microsoft nie znika. To już początek.
Co faktycznie zostało pokazane
Lista okazała się długa. Być może zbyt długie, aby każdy mógł je zrozumieć, ale głównych atrakcji nie można zignorować, jeśli posiadasz jedną z ich konsol.
- Gears of War: Dzień E
Zrobili to. W końcu nadeszła kontynuacja, na którą wszyscy czekali. A może jest to treść, która pojawia się przed główną historią. Trudno ocenić po zwiastunie. - Halo: Kampania ewoluowała
„Ewolucja”. Co to znaczy? Najprawdopodobniej ta sama wojna, tylko nowa grafika i dłuższa kampania marketingowa. Ale nadal wygląda jak Halo. - Osoba 6
Największe zaskoczenie w dniu premiery dla subskrybentów. Jeśli grasz w gry JRPG, zajrzyj tutaj. Gra zostanie udostępniona w ramach Game Pass natychmiast po premierze. To zmienia zasady gry w modelu dystrybucji Square Enix. - Fallout 76: Plaga
Fallout 76 nie umarł. Ona jest po prostu inna. Bethesda nadal w nią inwestuje, bo ludzie naprawdę w nią grają. - Sea of Thieves: Sezon 20
Dwie dekady pirackich przygód? Gra ma niesamowitą żywotność.
Strategia jest teraz jasna. Mniej chodzi o „wojny konsolowe”, a bardziej o „utrzymanie usług”. Zatrzymaj ich jako subskrybenta, a później sprzedaj im grę osobno, jeśli chcą.
- Stan rozkładu 3
- Metro 2039
- Call of Duty: Modern Warfare 4 | strefa zdemilitaryzowana
Zatrzymaj się. Czy COD pojawi się na prezentacji? Zwykle organizowane są w tym celu osobne wydarzenia. Sygnalizuje to głęboką integrację z ekosystemem Microsoft.
Potem przychodzi grupa środkowa. Zakłady niezależne. Spin-offy.
- Rezonans: Dziedzictwo zarazy
- Persona 4 Revival (Kolejna Persona? Atrakcyjność marki jest prawdziwa.)
- Zła Sroka
- Wo Long 2
- Dołącz do nas
- Senua
- Szalona taksówka: światowa wycieczka
- Minecraft Dungeons 2
- Wiwarium
- Mechaniczna rewolucja: Napad
- Gdzie spotykają się wiatry: Ukryta góra
Sala jest zatłoczona.
Age of Empires 4 otrzymało zwiastun. Fani Magic: The Gathering z pewnością docenią Magicians: The Devil’s Deal. Fani horrorów powinni obejrzeć Valor Mortis.
A dla tych, którzy chcą nostalgii bez gwałtownego wzrostu poziomu trudności: Castlevania: Klątwa Belmonta i Spyro: A Realm Beyond.
Doom: The Dark Ages kontynuuje swoją sagę wraz z Revelations.
To działa. Planeta wygląda solidnie. Microsoft po raz kolejny wykorzystał swoje mocne strony: ogromną bibliotekę, w której wyłączność ma mniejsze znaczenie niż dostępność. Jeśli sprzedaż konsol utrzyma się na stałym poziomie, być może subskrypcje utrzymają światło na tyle długo, aby rozpoczął się kolejny cykl.
A może po prostu będą podnosić ceny, dopóki liczby na stole się nie zsumują.


























